Krótka odpowiedź: Jeśli nie masz loginu do konta, na którym zarejestrowana jest Twoja domena, nie masz dostępu do hostingu i nie wiesz, gdzie są pliki strony - to nie masz strony. Masz dostęp do cudzej strony, dopóki ktoś ma na to ochotę. Dobra wiadomość: sprawdzenie, jak jest naprawdę, zajmuje 10 minut. Poniżej dokładna instrukcja.
Historia, którą słyszę zbyt często
Do moich klientów regularnie należą ludzie, którzy „mieli stronę”. Scenariusz jest prawie zawsze ten sam: kilka lat temu znajomy albo firma z ogłoszenia zrobili stronę, „załatwili wszystko” - domenę, hosting, pocztę. Było wygodnie. Potem współpraca się skończyła, kontakt się urwał, a właściciel firmy odkrywa, że adres, który ma na wizytówkach, ulotkach i w Google, jest zarejestrowany na kogoś, kogo nie może znaleźć.
Wtedy przestaje być wygodnie. Bo strona to nie plik na czyimś dysku - to adres, który znają Twoi klienci, i pozycja w Google, na którą pracowałeś latami.
Trzy rzeczy, które muszą być Twoje
Domena. Najważniejsza z całej trójki, bo najtrudniej ją odzyskać i najwięcej kosztuje jej utrata. Domena ma być zarejestrowana na koncie, do którego Ty masz login - u rejestratora typu Cloudflare czy Namecheap. Wykonawcy dodajesz dostęp techniczny, nie odwrotnie.
Hosting. Mniej krytyczny, bo stronę zawsze można przenieść na inny serwer - ale tylko wtedy, gdy masz pliki. Jeśli hosting jest na koncie wykonawcy i wykonawca znika, znikają też pliki.
Kod i treści. Po zakończeniu projektu powinieneś móc dostać komplet plików strony - a prawa do treści i projektu powinny przechodzić na Ciebie po zapłacie. To kwestia jednego zdania w umowie; jak to zapisać, opisałem we wpisie o umowie na stronę internetową.
Sprawdź w 10 minut, co faktycznie jest Twoje
- Whois (2 min). Wpisz swoją domenę na lookup.icann.org (dla
.uk- whois Nominet). Nie przejmuj się, jeśli dane są ukryte przez ochronę prywatności - ważne jest pytanie nr 2. - Login do rejestratora (2 min). Czy potrafisz teraz, bez dzwonienia do nikogo, zalogować się na konto, na którym jest domena? Jeśli nie wiesz nawet, u jakiego rejestratora jest domena - masz odpowiedź.
- Dostęp do hostingu (2 min). Czy masz dane logowania do panelu hostingu albo chociaż wiesz, gdzie strona stoi?
- Pliki strony (2 min). Czy masz kopię plików strony - na dysku, w repozytorium, gdziekolwiek?
- Poczta firmowa (2 min). Jeśli masz maila na własnej domenie - czy wiesz, gdzie jest skonfigurowany? Utrata domeny to też utrata poczty, o czym mało kto myśli.
Pięć razy „tak” - śpij spokojnie. Choć jedno „nie” - załatw to w tym tygodniu, dopóki masz kontakt z wykonawcą i dobrą relację. Po konflikcie albo zniknięciu wykonawcy każda z tych rzeczy robi się dziesięć razy trudniejsza.
Co zrobić, gdy coś nie jest Twoje
Napisz do wykonawcy - spokojnie, pisemnie - z prośbą o transfer domeny na Twoje konto i wydanie plików. Większość wykonawców zrobi to bez problemu, bo trzymanie cudzej domeny to dla nich tylko kłopot. Zachowaj korespondencję i dowody płatności za domenę - to Twoje argumenty, gdyby było inaczej.
Jeśli kontakt się urwał albo słyszysz wykręty - to już scenariusz ratunkowy i osobny temat. Sygnały ostrzegawcze, które warto znać wcześniej, zebrałem we wpisie o czerwonych flagach przy zamawianiu strony.
U mnie zasada jest prosta i piszę ją wprost w każdej wycenie: domena na Twoim koncie od pierwszego dnia, pliki strony dostajesz na żądanie. Jeśli chcesz, żebym rzucił okiem na Twoją sytuację - napisz, pomogę ustalić, co jest Twoje, i co zrobić z resztą.