Twój webmaster zniknął. Co teraz? Plan ratunkowy krok po kroku

Wykonawca strony nie odpisuje od tygodni? Plan działania: co sprawdzić, jak odzyskać domenę i pliki, kiedy ratować stronę, a kiedy budować od nowa.

Właściciel firmy patrzy na telefon czekając na odpowiedź od wykonawcy strony

Krótka odpowiedź: Najpierw zabezpiecz to, co jeszcze działa: sprawdź, kiedy wygasa domena, pobierz kopię strony, zbierz dowody płatności i korespondencję. Potem jedna formalna wiadomość z terminem odpowiedzi. Dopiero potem decyzja: ratować obecną stronę czy budować od nowa. Kolejność ma znaczenie - poniżej rozpisuję ją krok po kroku.

Znam ten moment

Piszesz trzeci raz. Wcześniej odpowiadał w godzinę, teraz cisza od miesiąca. A Ty właśnie chcesz zmienić numer telefonu na stronie albo strona po prostu przestała działać. Klienci, którzy trafiają do mnie w tej sytuacji, mówią zwykle to samo zdanie: „przecież było dobrze”.

Nie piszę tego, żeby straszyć. Wykonawcy znikają z różnych powodów - zmiana branży, choroba, przeprowadzka, czasem po prostu przerosło ich zlecenie. Powód nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, że zegar tyka: hosting i domena są opłacone do jakiejś daty, a Ty prawdopodobnie nie wiesz do jakiej.

Krok 1: Inwentaryzacja - co masz, a czego nie (dziś, nie w weekend)

Przejdź moją 10-minutową checklistę z wpisu kto jest właścicielem Twojej strony: domena, rejestrator, hosting, pliki, poczta. W sytuacji ratunkowej dochodzą dwie rzeczy:

  • Data wygaśnięcia domeny. Znajdziesz ją w whois (lookup.icann.org, dla .uk - Nominet). To Twój deadline. Wygasła domena po pewnym czasie wraca do puli i może ją kupić każdy.
  • Kopia strony. Dopóki strona działa, zapisz wszystko: treści, zdjęcia, cennik. Nawet ręcznie, podstrona po podstronie. Jeśli strona już nie działa - sprawdź web.archive.org, często ma zapisane starsze wersje.

Zbierz też w jedno miejsce: faktury i potwierdzenia płatności, całą korespondencję z wykonawcą, umowę albo maile z ustaleniami. To Twoje dowody na wypadek sporu o domenę.

Krok 2: Jedna formalna wiadomość

Zanim spiszesz wykonawcę na straty, wyślij mail - nie SMS, nie messenger - z trzema konkretami: czego potrzebujesz (transfer domeny na Twoje konto, wydanie plików strony, dostępy), do kiedy (np. 14 dni) i co zrobisz dalej, jeśli nie będzie odpowiedzi. Bez gróźb i emocji. Zaskakująco często to działa - a jeśli nie zadziała, masz dokument, który wzmacnia Twoją pozycję u rejestratora czy w postępowaniu spornym (dla domen .uk istnieje procedura DRS w Nominet).

Krok 3: Decyzja - ratować czy budować od nowa

Gdy już wiesz, co masz, decyzja robi się prostsza:

Ratuj obecną stronę, jeśli: masz (lub odzyskałeś) domenę i pliki, strona technicznie trzyma się kupy, a Tobie zależy głównie na tym, żeby ktoś się nią opiekował. Przejęcie i uporządkowanie to zwykle mały projekt.

Buduj od nowa, jeśli: plików nie ma i nie będzie, strona stoi na przestarzałym WordPressie z porzuconymi pluginami albo jej stan jest taki, że każda zmiana grozi awarią. Ważne: budowa od nowa nie oznacza utraty pozycji w Google, jeśli zachowasz domenę, adresy podstron i treści. Domena jest tu kluczowa - dlatego to ona jest w kroku 1, a nie decyzja o nowej stronie.

Czego unikać przy wyborze nowego wykonawcy, żeby historia się nie powtórzyła, zebrałem we wpisie o czerwonych flagach - tym razem czytaj go przed podpisaniem czegokolwiek, nie po.

Nie musisz tego robić sam

Pomagam w takich sytuacjach regularnie: ustalam, co da się odzyskać, zabezpieczam domenę, przejmuję albo przebudowuję stronę. Pierwszy krok nic nie kosztuje - napisz, opisz sytuację, a ja powiem Ci szczerze, co bym zrobił na Twoim miejscu i ile to zajmie.

Powiązane usługi i strony

Przeczytaj również